Ogromna prośba

Z Luźne Ziomeczki Wiki
Okładka piosenki "Ogromna prośba"

„Ogromna prośba” to utwór autorstwa Krajczyka, który powstał początkowo w formie żartu, jednak bardzo szybko okazał się jednym z najbardziej udanych i zapamiętanych numerów w środowisku Jurajskie Przygody Pupsi Geng. Piosenka zyskała status mini-hitu i do dziś jest wspominana jako przykład twórczości, która „miała nie wyjść serio – a wyszła świetnie”.

Geneza

Inspiracją do powstania utworu była sytuacja związana z Aleksandrą Palą, która nie mogła pojechać na narty, ponieważ jej mama nie wyrażała na to zgody. Krajczyk, mając chwilę wolnego czasu, postanowił napisać piosenkę w formie muzycznej „prośby” skierowanej do mamy Oli.

Podmiotem lirycznym utworu jest sama Ola, która w piosence w emocjonalny i humorystyczny sposób próbuje przekonać mamę, że wyjazd na narty jest bezpieczny, zdrowy i ważny dla niej samej.

Po odsłuchaniu piosenki przez mamę Oli, zgoda na wyjazd została ostatecznie udzielona. W ten sposób utwór spełnił swoją „misję” nie tylko artystycznie, ale i praktycznie.

Znaczenie i odbiór

Choć „Ogromna prośba” nie była tworzona z myślą o szerokiej popularności, bardzo szybko stała się jednym z bardziej lubianych numerów Krajczyka. Utwór wyróżnia się melodyjnością, lekkim humorem i bezpośrednim przekazem.

W środowisku Pupsi Geng piosenka bywa wspominana jako przykład tego, że najlepsze numery powstają „przy okazji” i z luźnej zajawki.

Okładka

Okładka przedstawia Pawła Musiała ubranego w damski strój narciarski. Stylizacja w połączeniu z tematyką piosenki idealnie oddaje humorystyczny i lekko absurdalny klimat utworu.

Tekst piosenki

(Zwrotka 1)
Mamo, spójrz za okno – śnieg już spadł,
Stoki wołają, to najwyższy czas!
Narty czekają, trzeba je trochę rozjeździć
A ja wciąż marzę, by z moją ekipą pojeździć.

(Refren)
Pozwól mi jechać, poczuć wiatr,
Zjeżdżać w dół w dolinie Tatr!
Niechaj narty niosą mnie,
Proszę, Mamo, zgódź się!

(Zwrotka 2)
Nie bój się, kask założę, będę bezpieczna,
Będę też uważać, tak bardzo grzeczna,
Nie skończę jak Bartek i jego ręka,
Mamo, proszę, zimą w domu siedzieć to udręka!

(Refren)
Pozwól mi jechać, poczuć wiatr,
Zjeżdżać w dół w dolinie Tatr!
Niechaj narty niosą mnie,
Proszę, Mamo, zgódź się!

(Bridge)
Niech Cię przekona ta piękna melodia,
Że narty to zdrowie, a nie żadna zbrodnia!
Mamo, nie każ mi dłużej czekać,
Ja tak bardzo chciałam tylko pojechać!

(Refren x2)
Pozwól mi jechać, poczuć wiatr,
Zjeżdżać w dół w dolinie Tatr!
Niechaj narty niosą mnie,
Proszę, Mamo, zgódź się!